Czarci Kamień Leski

„Za Leskiem stanęliśmy i oglądali na szczycie pagórka ogromny ułom skalny. Nie widać na nim ręki ludzkiej, a jednak ze swego kształtu zdaje się być cząstką jakiegoś gmachu. Różne o tym kamieniu biegają powiastki. Jedna cudowniejsza od drugiej.” (Aleksander Fredro, „Trzy po trzy”)

Kamień Leski jest tak pięknym i tajemniczym miejscem, że nawet Aleksander Fredro wspomina o nim w swoim pamiętniku pod tytułem „Trzy po trzy”. W pamiętniku gdzie oprócz dzieciństwa autor opisuje swoją służbę w sztabie przybocznym samego Napoleona Bonaparte. Wniosek: Kamień Leski musi być rzeczywiście wspaniałym miejscem skoro dzieli on miejsce wraz z tak wielką postacią.

Kamień Leski, zwany też nie bez powodu „Podkarpackim Westem”, obfituje w piękne drogi wspinaczkowe w doskonałej jakości piaskowcu. Dawniej średniowieczny kamieniołom dziś arena zmagań wspinaczy i miejsce idealne na niedzielny spacer. Piękne ruchy, żadnego giełgania, super tarcie,  a nie jurajskie mydełko. Cóż więcej chcieć! Nic tylko się wspinać!

Szczerze to nie pamiętam kiedy dokładnie pierwszy raz pojawiłem się na Kamieniu Leskim, niemniej jednak tego dnia niemalże zakochałem się w tym miejscu. Szczególnym uczuciem obdarzyłem jedną z dróg wspinaczkowych. Mowa tu o „Archiwum X”. Około roku zajęło mi skompletowanie tego przejścia. Dokładnie 10-go lipca 2016 zawitałem do topu tej pięknej drogi, a moja radość była przeogromna! Tego nie da się opisać. Ale wracając do ogółu, wspinaczkowa eksploracja tego pięknego rejonu zaczęła się na początku lat 90 ubiegłego wieku od wytyczenia jakżeby inaczej przepięknej drogi „Ziemia Obiecana”. Około 40 metrów wspinania, praktycznie w formacji każdego typu. Prawdopodobnie jest to najpiękniejsza droga w swojej wycenie w Polsce. Co więcej cały ten rejon obfituje w piękne wspinanie. Nie mniej droga do tego raju na Ziemi nie jest jednak prosta i szybka, a szkoda bo można by tam bywać częściej, ale dzięki temu można podziwiać piękno Podkarpacia. Po drodze mijamy kościół Wszystkich Świętych w Bliznem, który jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO! Ot, ciekawostka. Oprócz tego, zamek w Sanoku gdzie dziś królują obrazy Zdzisława Beksińskiego. Z Kamienia Leskiego już niedaleko nad Solinę, więc i w dni restowe jest co porobić. Spokojnie można kampować bezpośrednio pod ścianą a i miejsce na ognisko czy hamak się znajdzie. Czyż nie rejon idealny? I to w Polsce! Generalnie, polecam osobiście sprawdzić.

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Czarci Kamień Leski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s